poniedziałek, 4 czerwca 2012

Niall


Jakieś dwa miesiące temu zerwałaś ze swoim chłopakiem. Lecz do teraz nie wiesz co o tym mysleć i wciąż jest z Tobą Twój przyjaciel Niall.Tym razem siedziałaś z nim na kanapie zajadając się żelkami.
- Był dupkiem.. dobrze zrobiłam nie ? - spojrzałaś na niego rzucając mu truskawkowego miśka. Pytanie było celowe, ponieważ dowiedziałaś się od chłopaków, że Horan jest zakochany w Tobie, ale nie możesz z niego tego wydusić. Niall był dla Ciebie ważny a po zerwaniu opiekował się Tobą na tyle dobrze i tak często, że zbliżyłaś się do niego emocjonalnie. Blondyn położył się na Tobie, ale nie wiedząc o co mu chodzi zaczęłaś się śmiać.
- If I was your boyfriend, I'd never let you go - zaczął śpiewać dobrze znaną każdemu piosenkę.
- Niall.. - nie mogłaś wydusić żadnego słowa ze śmiechu
- I can take you places you ain't never been before - nie zważając śpiewał dalej. Nie kończąc dalej piosenki swojego ulubieńca pocałował Cię delikatnie w usta.
- Pięknie okazujesz uczucia - uśmiechnęłaś się głaszcząc go po policzku
- Swag swag swag, on you - dośpiewał z powagą, ale Ty nie wytrzymałaś i wybuchałaś po raz kolejny dziś śmiechem.

sobota, 2 czerwca 2012

Niall


- Mmm... słodko - zadowolony Nialler delektował się nutellą już chyba trzeci dzień z rzędu. Chciałaś także spróbować, ale za każdym razem dostawałaś po łapach gdy zbliżałaś się do słoika. W końcu przegrana usiadłaś i przyglądałaś się chłopakowi. Z ledwością powstrzymywałaś śmiech, ponieważ blondyn wyglądał jak mały dzieciaczek,który nie potrafi użyć łyżeczki przez co cała buzia była w czekoladzie.
- Podziel się.. - przeciągałaś błagalnie ostatnie słowo. Pokiwał przecząco głową odwracając się.
- Wiesz.. jeszcze wczoraj mówiłeś, że to ja jestem słodka ! I weź się ze  mną podziel ! - wkurzona skoczyłaś mu na plecy i zabrałaś słoik. Już chciałaś zajadać się w najlepsze, ale ujrzałaś przed sobą słodką, brudną ale też smutną mordkę Horan'a. Odłożyłaś tą bombę kaloryczną i podeszłaś na tyle blisko, aby wasze nosy stykały się.
- Pachniesz czekoladą - zaśmiałaś się, ale Niall zawstydził się i objął Cię w pasie.
- Ja i tak zjem tą nutellę - poruszyłaś cwaniacko brwiami i zaczęłaś całować jego usta, jego wysmarowane czekoladą usta.

czwartek, 31 maja 2012

Hazza


Wieczór. Wraz z Harry'm skończyliście oglądać horror. W pewnej chwili zaczął dzwonić Twój telefon, który znajdował się w innym pokoju. Nie miałaś zamiaru iść tam sama.
- Nie słyszysz ? - nie patrząc na Ciebie zapytał. Wstałaś i powoli szłaś w stronę pokoju, ale po chwili zatrzymałaś się. 
- Coś nie tak skarbie ? - chłopak wiedząc o co chodzi zaśmiał się.
- Nie no spoko... - ruszyłaś tylko tym razem usłyszłaś huk i zaczęłaś drzeć się w niebo głosy. Harry nie mogąc tego słuchać zamknął Cię pocałunkiem.
- Jak ja to lubię - ucałował Twój policzek i przyniósł telefon, oddzwaniając do osoby która próbowała się z Tobą skontaktować.
- Tak jest tu, ale... o Matko... - patrzył przestraszony na 'coś' co było za Tobą. Po raz kolejny się wydarłaś robiąc z siebie wariatkę. Teraz za sobą słyszałaś głośny śmiech Styles'a.

niedziela, 20 maja 2012

Zayn


- Nie pomyślałeś kiedyś, że jestem z Tobą tylko dlatego, ponieważ jesteś sławny ?
- Powinienem ?
- Ty mi powiedz
- A więc... myślę, że nie
- A dlaczego ?
- Po pierwsze to nie pytałabyś o to. Po drugie widzę to. Widzę jak mnie traktujesz. Widzę, że nie interesuję Cię to co piszą ludzie o mnie. Wiesz... kochasz mnie za to kim jestem.
Jesteś wpatrzona we mnie jak w obrazek - zaśmiał się.
- o jaki skromny
- Twoją miłość idzie wyczuć na kilometr. Równie dobrze mógłbym zostać bezdomnym.. a Ty kochałabyś mnie.
Zayn, czyli osoba wszechwiedząca ? Słuchałaś go z zaskoczeniem. Jakbyś miała wszystko wypisane na czole. Miał całkowitą racje. Na cholere była ta sława. Dla Ciebie było to tylko spełnienie jego marzeń. On to wie. 
- Dobra wymaż już sobie te odpowiedzi z mojego czoła ! - zaśmiałaś sie. 
- A no i nie dodałeś, że przygarnęłabym Cię jako bezdomny.
- A no tak. No wybacz, ale tego na czole nie było - zaczeliście się śmiać.

Malik



Od dłuższego czasu nie widziałaś się ze swoim chłopakiem Zayn'em. Powodem były jego trasy koncertowe etc. Dowiedziałaś się, że 1D wraca do domu do swoich rodzin. Szczęśliwa i pewna, że go zobaczysz siedziałaś pisząc do niego. Spotkanie było nieuniknione, ponieważ jego rodzinny dom znajduję się kilka przecznic od Ciebie. Niestety po kilku godzinnym siedzeniu i oczekiwaniu poddałaś się i poszłaś spać. Sen nie był zbyt spokojny, automatycznie się obudziłaś. Poczułaś leżącą sylwetkę obok Ciebie. Byłaś pewna, że to musi być Twój Zayn.
- ale mam halucynacje.... - zaspanym głosem burknęłaś.
- śpij kochanie - szeptał Ci do ucha. Po tym ocknęłaś się i przejechałaś dłonią po jego klatce piersiowej. Serio, to było on. Szybko zapaliłaś nocną lampkę i usiadłaś na łóżku.
- Czy Ty jesteś normalny ?! - złapałaś go za brodę przyciągając do siebie.
- Cudowne przywitanie - musnął szybko Twoje usta. Wiedział dokładnie o co Ci chodzi.
- No wybacz, ale ogląanie Cię jak śpisz..... jest widokiem, który spokojnie  mogę oglądać przez resztę moich dni - tym razem pocałował Cię namiętnie i delikatnie a Ty szczęśliwa rzuciłaś się na niego.

wtorek, 24 kwietnia 2012

Zayn


Jesteś z Zayn'em od bardzo dawna. Jednak chciałaś coś zmienić, a mianowicie miałaś zamiar dać spokój z tą cholerną nikotyną do której wracała co kilkanaście minut. Zaproponowałaś to także swojemu chłopakowi, który postanowił podjąć "wyzwanie". Minęły dwa dni, ale niepokoiłaś się o Malik'a bo bez papierosa robił się nerwowy.
- Ja już nie mogę ! - siedział na kanapie nie kontrolując drżącej nogi. 
- Zayn, uspokój się.. - uśmiechnęłaś się, chodź czułaś, że Tobie jest tak samo ciężko. Ten wstał i wyjął paczkę, a po chwili był gotowy do odpalenia papierosa. Wyrwałaś mu ją i uciekłaś.
- Daj spokój...oddaj mi to, ja już kończę tą zabawę.. - burknął.
- Słucham ?! Ty sądzisz, że to jakaś zabawa ?! - w tym momencie uniosłaś głos.
- [ T. I. ] - powiedział cicho.
- Ja chcę abyś przestał wciągać do płuc tą truciznę ! - w tym momencie wyrzuciłaś całą paczkę przez okno i usiadłaś obrażona na kanapie. Zayn usiadł obok i złapał Cię za rękę.
- Niech będzie.. - uśmiechnął się szeroko - Ty będziesz moją nikotyną...tylko już się nie denerwuj - wyszeptał Ci do ucha i delikatnie pocałował w szyję.

wtorek, 17 kwietnia 2012

Nialler


Byłaś na wakacjach we Włoszech. Jesteś już na lotnisku czekając na rodziców aby odebrali Cię do domu. Mieszkasz w Glasgow a na tym lotnisku jest zawsze mnóstwo ludzi.Słyszysz piski a spora grupka dziewczyn biegła w jedną stronę. Ciekawość nie pozwoliła Ci stać tak bezczynnie. W tym momencie zauważyłaś całą piątkę One Direction,którzy z zadowoleniem przytulają się do fanek, które skakały na nich jak szalone. Jednak z boku zauważyłaś blondyna. Przyglądał się temu z uśmiechem. Podeszłaś i mocno go przytuliłaś a ten zaśmiał się i objął Cię mocno. 
- Co to za fanki, które zapominają o Tobie! - wciąż przytulajc go powiedziałaś. - Jestem [T.I] - uśmiechnęłaś się uroczo.
- No.. Ale mam jedną prawdziwą- pocałował Cię w czoło uśmiechając się słodko. Niall podpisał sie w Twoim pamiętniku i z chęcią zapozował do zdjęć. W domu zauważyłaś nowe zdjęcie Horan'a na tt. Z Tobą, gdzie słodko całuję Cię w policzek. Podpis : " [T.I] , czyli jedyna i prawdziwa xxx "